Wiele kobiet, z którymi współpracowałam/współpracuje przechodzi obecnie przez różne odcienie albo raczej fale rozpaczy, które wzburzył inny człowiek. Zaczęłam od kobiet, bo sama jestem kobietą i musielibyście widzieć jak ja przełamywałam te fale bólu, ile głupot stworzyłam, wymyśliłam i próbowałam transformować w czyn (mniej lub bardziej skutecznie). Sprawa jednak jest uniwersalna i dotyka również męskiego świata i funkcjonowania. Sprawa dotyczy połamanego, złamanego, zdeptanego serca, którego nikt tak nie potrafi zdewastować jak człowiek…


